czwartek, 12 kwietnia 2018

Moda wiosenna. Spring fashion.


         ...Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi... No! Ze mną tak właśnie jest jeśli chodzi o szycie, raz lepiej , raz gorzej, raz wyjdzie a raz nie. Najważniejsze, ze sprawia mi ono ogromną radość. Tym razem wyszły mi, lepiej lub gorzej, zależy z której strony spojrzeć, dwie wiosenne kurteczki z dżinsu. I dwie torebki przy okazji. A skoro już jesteśmy przy ubrankach to coś, co zrobiłam już jakiś czas temu, ale jeszcze nie miałam okazji pokazać - buty skórzane. Bardzo się pzy nich napociłam i nakombinowałam...A co do śpiewania to przyznaję, że nie wychodzi mi najlepiej, tak zupełnie szczerze, to wcale mi nie wychodzi... co nie oznacza, że nie śpiewam... ku rozpaczy pozostałych domowników :-D

Hello everyone! Some spring fashion today! Two tiny handsewn jeans jackets for my dolls. And leather bags and boots. I am not very good at sewing, I make a lot of mistakes, but I do like doing it! 






poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Współczesne fotele. Modern armchairs.

         
     Witajcie kochani. Ostatnio postanowiłam spróbować swoich sił w stworzeniu czegoś bardziej nowoczesnego. Zdecydowałam, że będą to fotele. Kolory wymieszałam sama, soczysty radosny żółty i stonowana pastelowa zieleń. Kształty... hmmm... jakoś tak same wyszły, ja tylko plotłam tak, jak czułam. Czy fotele wyglądają na nowoczesne, albo przynajmniej współczesne? Może bardziej retro? Nie mam pojęcia, ale polubiłam je takie, jakie wyszły.

Hello everyone! Since my last post I have tried to handweave something new, something more modern.I decided to try some new models of armchairs. I am not sure whether they look modern or retro but I do like them! And I like the colours that I mixed by myself. 





środa, 21 marca 2018

Skórzana kurtka A leather jacket

  
          Kochani, tym razem będą miniaturowe ubranka. Uszyłam ich ostatnio kilka, ale najbardziej zadowolona jestem chyba ze skórzanej kurtki. Spędziłam nad nią kilka godzin, ale przyznam, że LUBIĘ JĄ! Kurtka w całości uszyta ręcznie. Miała być trochę "niegrzeczna i zbuntowana", tak jak lalka, która będzie ją nosić. Mam nadzieję, że udało mi się to przekazać.

Hello everyone! Today no baskets but miniature clothes. I handsaw some of them last week, but my favourite one is a leather jacket. I spent a few hours working on it but i do LIKE IT! The jacket was to be a little bit "naughty and rebelled" like the doll that is going to wear it.




środa, 14 marca 2018

Kufry raz jeszcze. Some more chests.


            
     Witajcie kochani! U mnie w ostatnim czasie znowu kosze. Postarzany kosz już był, wiktoriański kosz był, kosz z zakrzywioną pokrywą był... przyszedł czas połączyć wszystkie te rzeczy. Co z tego wyszło? Oceńcie sami... Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się upleść kosz idealny... Tylko jeszcze nie wiem jaki to jest...


Hello everyone! I've been working on some more linen chests since my last post. I had already handwoven a Victorian chest, a weathered chest, a chest with a curved lid, now I wanted to join all the things together. I do hope I will make a perfect chest one day, but... I need to think what is a perfect chest for me. Any idea?



środa, 28 lutego 2018

Trio do pokoiku dziecinnego. A nursery trio.

   
Witajcie kochani! Ostatnio mniej tutaj moich plecionek, bo daję odpocząć trochę moim palcom. W zeszłym tygodniu powstało jednak takie oto trio w kolorze kości słoniowej, trio do pokoiku dziecinnego. Taka miniaturowa powtórka, bo pierwsze takie trio powstało półtora roku temu. Uroczy miś to szydełkowe dzieło Urszuli Cz. Nardello.



Hello everyone! I haven't posted a lot of handwoven miniatures since the Milan show. I have decided to give some " free days" to my fingers. However, last week I managed to create a nursery trio in ivory. Some of you may have already seen it in other colour as I handwove my first trio like the one in the photos about a year and a half ago. The lovely bear was crocheted by Urszula Cz. Nardello.



poniedziałek, 19 lutego 2018

I po targach... After Miniaturitalia show...

       Kochani! Nie było mnie tu prawie trzy tygodnie! Powód? Targi w Mediolanie, które odbyły się w ubiegły weekend. Ostatnie przygotowania, pakowanie walizek, wyjazd i wreszcie kilka dni odpoczynku i czas na opadnięcie emocji. Targi bardzo udane, ekonomicznie i towarzysko, bo wreszcie udało mi się spotkać koleżanki miniaturzystki, z którymi na codzień porozmawiać mogę jedynie przez internet. Poznałam również wiele ciekawych osób i zawarłam nowe znajomości. Poniżej kilka zdjęć plecionek, które przygotowałam na targi, a których nie miałam jeszcze okazji zaprezentować, oraz zdjęcia stoiska zrobione przez Frankę, z którą dzieliłam stół.

Hello everyone! It's been three weeks since my last post. The reason? The miniature show in Milan that took place last weekend. Finishing the last items, preparing the bags, the journey and then a few days to calm down the emotions. It was a wonderful show! I met my friends and a lot of new interesting people that came to visit my stand. Below you will find some photos of the items I hadn't shown to you before the show and photo of my stand (made by Franca with whom I shared the table).










czwartek, 1 lutego 2018

Tutorial na tenisowki. Sneakers tutorial.

    
Kochani, ostatnio "wzięło mnie" na robienie miniaturowych tenisówek! Wreszcie moje lalki będą miały porządne obuwie. Przygotowałam też tutorial, jeśli ktoś ma ochotę skorzystać, to serdecznie zapraszam! Znajdziecie go w albumach.
Hello everyone! I've been making sneakers for my mini dolls recently. I have prepared a tutorial,too. I hope you can understand it from the photos. If not, feel free to ask.



Do zrobienia tenisówek potrzebujemy:
-kawałek tektury o grubości ok.1 mm
- kawałek kartki z bloku technicznego
-klej
-nożyczki
- kawałek materiału, najlepiej bawełny
-ołówek

1. Stawiamy stopę lalki na tekturze i obrysowujemy.

2.W ten sposób otrzymaliśmy wewnętrzne podeszwy naszych tenisówek.


3. Wycinamy podeszwy.

4. Z materiału wycinamy dwa małe prostokąty (ok 2 x 2,5 cm) i podklejamy wewnątrz jeden z dłuższych boków.

5. Smarujemy klejem przód podeszwy.


7.  Kladziemy podeszwę pod stopą lalki a na stopę nakadamy materiał i dociskamy go do brzegów podeszwy.

8. Czekamy az klej wyschnie.

9. Odcinamy nadmiar materiału pod podeszwą. Powinniśmy uzyskać coś na kształt klapek.


10. Z kartki z bloku wycinamy dwa paski.


11. Paski oklejamy z jednej strony materiałem. Brzegi pasków odcinamy po skosie.


12. Przyklejamy paski do buta tak, aby lekko zachodziły na przednią część


13. Przyklejamy buty na białą kartkę i wycinamy.



14. Wycinamy z papieru cieniutki biały pasek i oklejamy buty dokoła, tuż przy podeszwie.



I gotowe!



niedziela, 21 stycznia 2018

Miniaturowe szycie. Miniature sewing.

         Kochani! Dziś nie pokażę wam nowych koszyków. W ostatnich dniach odpoczywałam od plecenia i oddałam się drugiemu zajęciu, które uwielbiam... szyciu miniaturowych ubranek. Ci, którzy znają mnie dłużej wiedzą, że posiadam kilka miniaturowych lalek Heidi Ott i kocham dla nich szyć. Robię to zdecydowanie zbyt rzadko, ale ostatnio dotarło do mnie dwóch nowych miniaturowych panów fantastycznie przemalowanych przez Urszulę Cz. Nardello i nie mogłam trzymać ich nagich w pudełku! Trzeba było ich odziać! W planach mam jeszcze białą marynarkę i męski bezrękawnik, ale czas pokaże czy wystarczy mi na nie umiejętności i cierpliwości. 
Ps. Dla tych, którzy lalek nie znają, lalki męskie mają 15,5 cm, lalki damskie 13,5.

Today no baskets! I haven't handwoven anything new these days. However, I spent my free time doing other thing I love... sewing miniature clothes for my Heidi Ott dolls. Last week two new male dolls repainted by Urszula Cz. Nardello arrived to me and I couldn't resist making some clothes for them. 
For those who don't know the Heidi Ott dolls, a male doll is 15,5 cm tall, a female doll measures 13,5 cm.